kamikaze napisał(a):

Właśnie wstałem. Dzięki za linka. Po głosie poznaję, że Bas Rutten za mikrofonem
E: Obejrzane. Cóż tego się spodziewałem. Jedyne co mnie zaskoczyło, że Pudzian nie zaatakował na początku walki, to była jego jedyna szansa na wygraną, jakiś lucky knockout właśnie. Co on myślał,że ze swoją kondycją rozstrzygnie to w 2 rundzie ?
Czyli mój typ się sprawdził. W takich sytuacjach człowiek żałuje, że nie gra na zakładach.
