AS82 napisał(a):

|
Skad wiesz ze byly konkretne , a moze wlasnie powodem ich odrzucenia bylo to ze sa funta kłaków warte ?No ale na wszystkim trzeba grać politycznie ,jak nie na katastrofie samolotu ,to na powodzi.
|
Tu nie chodzi o grę, tylko rozliczenie decyzji. Bo jeżeli im się uda, to znajdą się naśladowcy chcący zbijać kapitał polityczny na unikaniu decyzji i zamiataniu brudów pod dywan.
W PiS-ie po wygraniu wyborów mogą dojść do wniosku, że po co się narażać - niech się następcy martwią deficytem budżetowym, infrastrukturą, służbą zdrowia etc. A wtedy po kilkunastu latach takiego nierządu utrata suwerenności będzie najlepszym, co może nas spotkać.
PO musi zapłacić polityczną cenę za swoje zaniedbania - wszystkie.
AS82 napisał(a):

|
Mysle ze "wspolnym dobrem" byloby to ,aby teraz ,jak sie wczesniej nie dalo tego zrobic, partie siadly i wspolnie wymyslily plany,projekty,inwestycje,ktore mialoby w koncu realnie zapobiegac takim powodziom i jak najszybciej takie zmiany przeglosowac
|
OK, ale PO musi cenę za swoje zaniedbania zapłacić. Tak jak za swoje zapłaciło SLD.
Nie będzie frontu jedności narodowej, ale nieuwalanie potrzebnych krajowi projektów tego nie wymaga. Jedyne, co jest potrzebne, to minimum przyzwoitości!
Nic nie tłumaczy PO - nie próbowali projektu poprawić, nie przedstawili alternatywy, po dwóch latach do niego wrócili. Więc ja się pytam - co to k... było?!
To teraz - idąc tym tokiem rozumowania - następny rząd (wierzę, że nie z PO) powinien ten projekt uwalić, bo po co mają konkurenci zyskiwać w oczach wyborców?