Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7103
Stary 21.05.2010, 21:57
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Nie odpowiedziałeś mi na pytania i co gorsze zarzucasz mi coś czego nie napisałem.[...]
Nie mam zamiaru wdawać się w bezsensowną polemikę na Twoich zasadach, gdzie z wyrwanej z kontekstu części mojego zdania poświęconego zabijaniu dzieci nienarodzonych wysnuwasz jakieś chore wnioski, na temat Kościoła Katolickiego. Manipulujesz porównując zabijanie dzieci w łonie matki do kary śmierci na mordercach i zwyrodnialcach. Stosujesz jakieś demagogiczne chwyty z badaniami opinii społecznej czort wie jakimi, przez kogo robionymi itp. Ot tak powiedziałeś sobie połowa społeczeństwa jest za tym i tyle. Ale co z tego Choćby nawet, to czy jeżeli połowa społeczeństwa stwierdzi, że czarnoskóry mieszkaniec Katowic Dikembe Mutombo ma zniknąć z powierzchni ziemi to w kosmos należy go wysłać
1q2 napisał(a):
[...]Nie dyskutujemy tu o aborcji takiej jak jest respektowana w większości krajów europejskich ,tylko o aborcji w takiej formie jak to ma miejsce w Polsce[...]
Powtórzę raz jeszcze to co kilkakrotnie już pisałem. Osoba, która popiera "aborcję" (dla mnie jest to po prostu gra słówek, czyli jak powiedział Orzeu eufemizm) w jakiejkolwiek formie sama wyklucza się z KK.
Jak inaczej mam rozumieć sformułowanie, że ktoś popiera zabijanie dzieci nienarodzonych I nie wkręcaj mnie tutaj, bo chyba nie chcesz mi wmówić, że to, iż Kaczyński i PiS zaakceptowali kompromisową ustawę jest równoznaczne z tym, że popierają zabijanie dzieci nienarodzonych (tzw. "aborcję"). A jeśli tak uważasz to mi to udowodnij jakimś cytatem z wypowiedzi Kaczyńskiego z takim poparciem ogłoszonym, rzecz jasna z linkiem do tej wypowiedzi.
.
1q2 napisał(a):
[...]To że Pis(łącznie z L.K.) był za karą śmierci(i chwała im za to - jeśli chodzi o mnie)to rzecz oczywista.Idealnym dowodem na to była ich reakcja gdy jeszcze rządzili - czyli byliśmy jedynym krajem który nie podpisał jakiejś tam uchwały przeciwko tej karze i przez to ta uchwała nie weszła w życie - Oczywiste jest to że nic się w tej kwestii nie zmieniło[...]
PiS w 2004 roku próbował wprowadzić karę śmierci bezskutecznie nie mieli większości sejmowej. Głównym argumentem przeciwników był fakt, iż Polska zostałaby wykluczona z Rady Europy bowiem musiałaby wypowiedzieć Europejską Konwencję Praw Człowieka. Po wyborach w 2005 roku kiedy zgromadzenie tej większości przez rządzący PiS było prawdopodobne, kwestia wprowadzenia kary śmierci nie była już podnoszona. I żebyśmy się źle nie zrozumieli popieram kwestię zaostrzania kar, nie popieram wprowadzenia kary śmierci niezależnie od tego jakie w tej kwestii jest obecnie stanowisko PiSu i Kaczyńskiego. Ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy porównywanie kary śmierci dla bandytów z zabijaniem dzieci nienarodzonych, a tłumaczyłem to już we wcześniejszym poście.

1q2 napisał(a):
[...]I niestety - powtarzam - nie odpowiadając mi na praktycznie żadne pytanie, sam siebie umieszczasz jako demagoga.
Wrzucasz eutanazje o której słowa nie napisałem, wrzucasz jakieś teksty o wojnie....co to w ogóle ma być?[...]
Skoro Ty wrzucasz, ni z gruszki ni z pietruszki, karę śmierci to chciałem Ci pomóc podsuwając inne przykłady zabijania (wojna, "obrona konieczna"), które rodzą moralne dylematy (z pewnością nie są "popierane"), a jednak są dopuszczalne przez KK w przeciwieństwie do zabijania dzieci nienarodzonych czy osób starszych/niepełnosprawnych/chorych.

1q2 napisał(a):
[...]Ja mam banalnie proste pytanie
Obecna ustawa jest prosta i przejrzysta i pozwala na aborcje w 2 przypadkach[...]
Odpowiadałem CI już na to i nie mam zamiaru się powtarzać. Jest ustawa, która jest kompromisem, wychodzę z założenia, że dzięki niej wiele dzieci zostaje uratowanych. To, że muszę zaakceptować obowiązujące realia nie znaczy, że będę nazywał gówno perfumerią. A już na pewno nie mogę powiedzieć, że "Tak popieram zabijanie nienarodzonych w obecnym kształcie".
Co do gwałtu, to nie uważasz, że kara powinna spotkać gwałciciela a nie dziecko

1q2 napisał(a):
[...]I przykro mi, jeśli Ty masz zdanie że **** z życiem matki i **** z tym że kobieta została zgwałcona a liczy się dla Ciebie tylko płód - napisz to wprost i powiedz to własnej wybrance[...]
Tutaj to mnie ostro w****iłeś imputując mi coś czego nigdy nie napisałem i na myśli nie miałem. Przytocz mi gdzie coś takiego napisałem.
Równie dobrze mógłbym tą sytuację odwrócić. Masz dziecko Jeśli nie to kiedyś pewnie będziesz miał, więc powiedz swojemu synkowi bądź córce wtedy, że gdyby matka będąc brzemienną była zagrożona pogorszeniem wzroku o kilka dioptrii podczas porodu, nigdy by się nie narodził/a, mówiąc brutalnie "zostałby/aby wyskrobany/a".

Sorki ale reszty już nie chce mi się komentować, mam wrażenie, że musiałbym się powtarzać.

P.S. Ewentualną dalszą polemikę proponuję przenieść na priv, jak widać nie wszyscy mają ochotę czytać nasze dysputy.