Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23138
Stary 21.05.2010, 18:05
Jesli moge sie wtracic to uwazam ze wlasnie tacy pilkarze jak Maczynski czy Burliga powinni grac czesciej. Powiedzmy systemem rotacyjnym, raz oni raz starsi podstawowi zawodnicy. Problem polega na tym ze w Polsce boimy sie dac grac mlodym, myslimy ze sa slabsi, nie wiem co tam jeszcze, mniej odporni na stres. A to wcale nie prawda. Spojrzmy na Jopa. Stary zawodnik ale czesto nie radzi sobie z presja i zdarzaja mu sie mysle z tego powodu wpadki. On po prostu boi sie grac bo wie ze koszmar z Lazio moze sie powtorzyc (no i sie powtorzyl), albo go jakis Levadyjczyk minie i strzeli bramke. Alvarez, ok no stara sie, dolidny chlopak ale wrzutki fatalne, Diaz stara sie, walczy, ale raz mu sie udaje a raz nie, czesto jest bardzo chaotyczny, Boguski, Brozek mozna powiedziec ze to filary naszego ataku ale co z tego kiedy sa bez formy a jakos nadal graja w tejze formacji, Kirm, Łobo- z Kirmem nie wiem co sie stalo, zupelnie nie spelnia pokladanych w nim nadzieji a z Levadia ciagnal ta druzyne do przodu :(, Łobo wiadomo raz lepiej raz gorzej. W czym Ci zawodnicy sa lepsi od mlodego Burligi, Maczynskiego czy Maleckiego ktory juz 2 lata temu dobrze sobie radzil w seniorach? Wiadomo nie kazdy mlodziak bedzie dobry to oczywiste ale sa napewno tacy ktorzy maja szanse stac sie dobrymi pilkarzami (wlasnie Maczynski, Burliga) tylko co z tego jak tacy u nas sie nie przebija do skladu skoro sa uwazani za gorszych. A przyklad Malego pokazuje ze wystarczy tym mlodzianom dac szanse, popracowac nad ich psychika, zeby uwierzyli w siebie i nabrali pewnosci do gry. To samo Cwielong u nas jak gral to tez dobrze sobie radzil, tez byl mlody, oczywiscie slabo bylo ze skutecznoscia ale robil duzo szumu, nie uwazam zeby byl slabszy od Lobo czy Kirma. A wiec problem w tym ze mysli sie stereotypowo ze niby ten mlody sobie nie poradzi...
Mysle ze jesli juz mamy nie wydawac kasy na transfery to wcale nie znaczy ze musimy w tabeli ligowej spadac w dol. Powyzej juz przyklad podalem ze mozna naprawde na tych mlodych postawic do tego moznaby brac ludzi z wolnych transferow, w tym okienku moznaby sciagnac Onyszko (wiadomo juz Polonia), Kose, Zurawia i az strach rozpatrywac dalej kto ma juz konczace sie kontrakty. A to tylko polskie podworko. Gdyby prowadzic jako taki skauting to mysle ze co runde daloby rade nawet z 10 pilkarzy dobrych (a jak na nasza lige zeby pilkarz mial status dobrego to naprawde niewiele trzeba), ale to musi byc chec a nie rozkladanie rak. No a do tego wszystkiego sadze ze co sezon tez by sie znalazl ten 1 mln E na transfey gotowkowe ale jak sie nie chce zrobic planu jakiegos na prowadzenie klubu to nigdy nikt nie dojdzie do takich wnioskow. U nas o to wszystko sie opiera na 97 roku, wtedy bylismy mocni, narobilismy transferow a teraz tak sobie zyjemy tym co zostalo po tamtych czsach + sciagamy jakies smieci typu Beto, Christov, testujem 20 bramkarzy czy jakichs przypadkowych pilkarzy jak Vinicius, wszystko to jakis przypadek. Nie wiem skad oni tych pilkarzy na testy wytrzaskuja...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując