Heh właściwie to oprócz tego, że umie strzelić panu Bogu w okno to o Hristovie nic więcej nie wiemy

Musiałby rzeczywiście grać tak jak np Kirm za Skorży. Wtedy człowiek sobie to zdanie może wyrobić.
A tak... żeby nie było sytuacji jak z Edno, którego Heniek skreslił z miejsca, a teraz sie okazuje, że wystarczyła odrobina zaufania i mielibyśmy skrzydłowego.
Polskiej myśli szkoleniowej w ocenie potencjału zawodników jak również w przygotowaniach ciężko jest zaufać po tylu wpadkach.