|
Ustawa aborcyjna w Polsce jest raczej dobra ale 1q2 prosta zagadka:
Czy nie jest morderstwem dopuszczonym prawnie zabijanie plodu do 12-tygodnia gdy wiadomo ze jego serce bije od kilku tygodni i uklad nerwowy jest juz czesciowo wyksztalcony? Chodzi mi o zwykle nazwanie zabojstwa zabojstwem. A nie bawienie sie w eufemizmy "aborcja", "usuniecie ciazy" czy wrecz obrzydliwe "skrobanie". Nazwijmy rzeczy po imieniu.
Chcialbym tez poznac liczbe "kobiet ocalonych dzieki aborcji" bo ciaza zagrazala ich zyciu. Argument numer jeden dla zwolennikow aborcji a odsetek takich przypadkow jest znikomy.
O aborcji w UE i USA nawet mi sie nie chce gadac...
Ostatnio edytowane przez orzeu : 21.05.2010 o godz. 11:11.
|