dynek.pl napisał(a):

Gdybysmy. Wisla to jedyny klub gdzie transfery robi sie nie przed najwazniejszym momentem sezonu ale planuje na po.
To tak jakby przygotowywac sie do egzmianu z podejsciem: moze uda sie zdac na jakims fuksie, a potem sie tego naucze - bezsensu
|
To jest nasz podstawowy problem. A właściwie jest to problem Bogusława Cupiała, który kompletnie chyba tego nie rozumie. Nasza drużyna osiągnęła taki poziom, że bez konkretnych inwestycji nie mamy co liczyć na sukcesy na miarę oczekiwań. A te są jednak spore. Wisła wyrobiła sobie już jakąś markę w Polsce i kiedyś w Europie. Wypadałoby nie rozmieniać się jeszcze bardziej na drobne.