Polecam
http://sport.interia.pl/felietony/mr...dekady,1479262
Swoja droga zastanawiam sie jaka jest wytrzymalosc kibicow Wisly na zaistniala w klubie sytuacje tj. dziadowskie staczanie sie po rowni pochylej bez realnych perspektyw na odwrocenie tego trendu.
Nie chce byc zlym prorokiem ale jesli nic sie nie zmieni w Wisle w wielu aspektach (m.in. polityka transferowa) to na jesieni 2010 mozemy wrocic do punktu wyjscia sprzed 14 lat, kiedy to Cupial obejmowal Wisle bedaca gdzies w ogonie ekstraklasy. Wszedzie dzis czytam, ze mamy w Wisle rewolucje - ale przeciez mniej wiecej co 0,5 roku, co rok jest w Wisle rewolucja i tak na okraglo od 6-7 lat, a po kazdej rewolucji gra jest coraz slabsza (z wyjatkiem 1 roku Skorzy w Wisle). Dodatkowo nasza konkurencja (kluby w ekstraklasie) sa coraz mocniejsze (i bogatsze) - tak ze nie wrozy to dobrze.