|
Abstrahując od tego, czy Onyszko jest lepszy od Pawełka czy nie, dla mnie dzisiejsza sytuacja ma zgoła inny wydźwięk.
Otóż pokazuje dobitnie, jak bardzo zmieniły się czasy od wejścia Cupiała. Wtedy to mu sprzątaliśmy sprzed nosa zawodników innym klubom (Kałużny), dzisiaj inni nam. Skończyły się czasy, kiedy grać w Wiśle chciał każdy polski piłkarz. Skończyły się czasy naszej dominacji finansowej czy organizacyjnej. Transfer Onyszki jest tego najlepszym przykładem, że powoli inne kluby nas doganiają/przeganiają.
Taki znak czasów...
|