Proud napisał(a):

Do Wojtas:
Cimoszewicz.
Nie wiem co złego powiedział.
przykład:
u mnie w miejscowości pozrywało niedawno dachy. Na mojej ulicy mój był tylko ubezpieczony...oczywiście po fakcie płacz i lament...efekt?
odszkodowanie dla moich rodziców wyniosło mniej niż pomoc z gminy(czy tam powiatu, nie wiem) dla sąsiadów, którzy nie ubezpieczyli. Oczywiście my nie dostaliśmy nic, bo dom był ubezpieczony.
|
Zachował się po prostu nietaktownie, choć miał rację. Nie jest zadaniem państwa wspieranie czyjejś lekkomyślności.