Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22917
Stary 20.05.2010, 00:56
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Ależ oczywiście że powinien zostać.Przewraca się, ma straty....ok - ale jak grał Szymek, który jest uważany za najlepszego środkowego jaki grał w Wiśle.
Ba gra mnóstwo świetnych piłek - gdyby reszta jego partnerów myślała choćby w połowie tak jak on, to gość maiłby pewnie kilka goli i 2 razy więcej asyst.
A że traci...musi grac trochę bardziej z przodu i mieć w asekuracji Sobola
Ponieważ nie mamy de facto lewego skrzydłowego (bo Kirm to pomyłka) i pewnie trzeba tam będzie posadzić Gargułę (o ile będzie się jeszcze do czegokolwiek nadawał), więc ja nie wiem czy my mamy jakikolwiek wybór w kwestii Baa. Nie przedłużymy z nim, to trzeba będzie szukać następcy - tylko kto miałby to zrobić? I skąd na to pieniądze? Pomijam już fakt, że możemy skończyć z kolejnym Jirsakiem.

Trzeba sobie otwarcie powiedzieć - mamy o wiele gorszych graczy w składzie, których należy się pozbyć przed Baa: Łobodziński, Hristov, wspomniani już Kirm czy Jirsak. Jeżeli jakimś cudem udałoby nam się ich sensownie zastąpić, to moglibyśmy się nad Baa zastanawiać, ale na to nie ma żadnych szans.

Podobnie nie rozumiem głosów w stylu: "będzie Onyszko, wywalić Pawełka". Co za głupota - niczego niektórych nie nauczyła wtopa z Juszczykiem. Musi być konkurencja w składzie! A umówmy się - Kurto i Jarosiński to mogą sobie rywalizować, ale z Juszczykiem, a to chyba nie ten poziom. W meczu z Amiką Pawełek musiał grać z oklejonym taśmą kolanem, bo kto normalny wpuściłby w takiej sytuacji Juszczyka? Ale jak widać nie przemówiło niektórym do wyobraźni tamto wydarzenie.

I już szczyt szczytów - gadanie o wywaleniu Boguskiego, Głowackiego, Małeckiego czy któregoś z Brożków. Ja już widzę oczami wyobraźni, jak na miejsce któregokolwiek z nich sprowadzamy DWÓCH choćby porównywalnych zawodników. Jeżeli jakimś cudem uda się sprowadzić jednego, to niech walczą o miejsce w składzie. Nam potrzeba niekopiących się w czoło piłkarzy na ławkę, żeby nie było tak, że naszą grę mają odmieniać wchodząc na zmianę Łobodziński, Kirm albo Jirsak.

I umówmy się - nie ma żadnych szans na załatanie wszystkich dziur w składzie w ciągu jednego okienka - zwyczajnie ich za dużo, a my nie mamy kadr które mogłyby się tym zająć. Dlatego nie ma co marzyć o wymienianiu czegokolwiek z tego, co jako tako działa.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.05.2010 o godz. 02:45.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując