1q2 napisał(a):

Nic nie daje ale sunie każdy bez wyjątku, gdy tylko coś się wydarzy tragicznego a z tą strategią od 97 to podobnie jak z samolotami od 93, gdzie tu pewnie problem większy bo i koszty ogromne.Pewnie cały czas były tzw 'ważniejsze sprawy' i mamy totalną ruletkę.
Już nawet patrząc tylko na nasze miasto - jest szansa że uda się bez jakiś ogromnych szkód ale pewnie jak by wczoraj i dziś zdrowo nadal lało(a spokojnie mogło), to byśmy mieli po mostach i pół Krakowa zalane doszczętnie by było.
Powódź minie - powołają wielki sztab , znów na papierze wszystko rozkminią a jak przyjdzie do realizacji to wszyscy wiemy jak to będzie.
|
"Madry Polak po szkodzie

"
zauwazcie ze w tych wywiadach poszkodowani zatopieni ludzie wielkrotnie powtrzaja ze sami apelowali o naprawienie wałow ,czy wrecz ich budowe
oczywiscie bez zadnego oddzewu
i to jest najtragiczniejsze ,ze decyzyjni ludzie ktorzy mieli to w dupie ,beda w dniu wyborów uśmiechac sie i wyliczac kto co zrobi.,i jak pod jego rzadami zycie w gmnie czy powiiecie stanie sie lepsze.
i kolejna zlota mysl kolejnego wspanialgo polityka mi sie przypomniala
poszkodowany"No ale my wszytko stracilismy,nasze domy byly nie ubezpieczone"
polityk na to "to sie trzeba bylo ubezpieczyc"
niepamietam dokladnie kto to powiedzial ale ten tekst jakos tak zapadl mi w pamieci.