|
Trzeba też dodać, że z marketingowego punktu widzenia byłby to znakomity ruch.
Kosa przyciągnąłby na stadion tych kilku kibiców więcej.
Jeżeli jest szansa - trzeba z niej skorzystać.
W dodatku jego przyszły kontrakt będzie już jego ostatnim, więc trzeba się spieszyć, bo na brak ofert Kosa raczej nie będzie narzekał. A jak działacze się zdrzemną, możemy już nigdy nie zobaczyć go w barwach Wisły.
|