Wyświetl pojedynczy post
Zbychu
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7013
Stary 19.05.2010, 10:13
Sędzia napisał(a):Wyświetl post

Ja jestem od dawna zwolennikiem marginalizacji wszystkich pozostałych partii. Nie mam pojęcia, dlaczego PO i PiS nie umówią się na podniesienie progu wyborczego do 8 albo 10 %.

Dlatego, że koalicje są złe, powodują, że można zwalać na koalicjanta własną nieudolność.

Kolejne wybory zwiększają pulę głosów rozdzielaną pomiędzy PO a PiS, co daje nadzieję, że w perspektywie kilku lat zniknie i PSL i SLD.
System dwóch partii może i byłby dobry,tylko czy PiS i PO się do tego nadają? Powinny to być dwie partie różne.

Najpierw trzeba dokonać podziału Platformy i PiSu.Z różnymi klasyfikacjami się spotkałem:

1.PO - centroprawica
PiS - radykalna cetroprawica

2.PO - liberały
PiS - konserwatyści

3.PO - lewica laicka
PiS - lewica niepodległościowa

4.PO - oświeceni europejczycy
PiS - ciemnogród

5.PO - wykształciuchy
PiS - dyplomatołki

Żaden z powyższych wariantów nie wydaje się być odpowiedni.Myśle że najbliżej prawdy jest podział nr1.Zarówno PiS jak i PO można uznać za centroprawice.Chodzi o to że są to partie do siebie podobne,mimo rzucających się na pierwszy rzut oka odmienności.W sprawach kluczowych PO jak i PiS niewiele się różnią.

Zarówno jedna i druga partia jest euroentuzjastyczna.Zarówno PiS jak i PO zdają sobie sprawe że nie ma dla Polski obecnie innej altarnatywy,z tym że ugrupowanie Kaczyńskiego wydaje się bardziej patrzeć na interes narodowy Polski,nie jest aż tak bardzo spolegliwe wobec Brukseli a PO odwrotnie - oni utażsamiają interes Polski z bezwarunkowym spełnianiem dyrektyw unijnych,dla nich silna UE = silna Polska.

Zarówno PO jak PiS są to partie które skupiają duży elektorat.Oczywiście PiS jest bardziej wyrazisty,ale tak jak Platforma ma swoje skrzydła co dobitnie wskazuje przykład "lewicowej" Kluzik Rostkowskiej mianowanej na szefową sztabu "prawicowego" Kaczyńskiego.

W kwestiach gospodarczych również obie partie bardzo się nie różnią łącząc elementy kapitalizmu z polityką socjalną.Nawet " liberalna" PO nie odważy się na prywatyzacje szpitali kombinując ze spółkami prawa handlowego czy czymś podobnym.

Najpoważniejsze różnice dotyczą kwestii tak naprawde drugorzędnych,nie mających w zasadzie znaczenia dla rozwoju państwa.Przede wszystkim stosunku do historii,okrągłego stołu itp.

Oczywiście te i inne "różnice" są przez obie partie demonizowane,wyolbrzymiane aby uwierdzić i zdobyć nowy elektorat,a tym samym uniemożliwić innym podmiotom im zagrozić.I ten parmanentny spór PO-PiSowski jest zarówno jednym jak i drugim na ręke bo obie partie trzyma przy "korytku" nie pozwalając innym się dopchać do władzy.I w sumie może to i dobre wyjście bo gdyby znów miał wejść do Sejmu Lepper czy inna "nieskazitelna prawica" od Korwina to rzeczywiście stalibyśmy się prawdziwą republiką bananową.
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.