wolfy napisał(a):

Czyli rozumiem, że gdyby (oby nie) zalało Kraków, to cóż - shit happens!
To co piszesz jest tak niedorzeczne, że naprawdę nie wiem, czy ja czegoś nie rozumiem, czy może to Ty trochę się wypuściłeś...
|
wydaje mi się jednak że czegoś nie rozumiesz,
Ja o niebie a Ty o chlebie ..... ja o zbiornikach i sensowności ich budowy Ty o Krakowie. Piszesz że występowanie powodzi to wymysł PO i Komorowskiego na konkretne informacje opowiadasz argumentem niedorzeczności moich wypowiedzi. Wszyscy są winni tylko nie słuszna i mająca zawsze racje ekipa.
Naprawdę w moim przypadku dyskutowanie o powodziach i gospodarce wodnej nie ma sensu więc lepiej zmieńmy temat. Przyjmijmy zgodnie że wszystko co piszę jest niedorzeczne.