Filippo napisał(a):

- Pozwolenia wydaje odpowiedni organ administracji architektoniczno-budowlanej. W większości przypadków jest to starosta. Budujemy tam gdzie można i tam gdzie nas stac na zakup działki budowlanej, które tanie nie są.
- W całej Europie odchodzi się od zbiorników, ciekawa teoria, strach pomyśleć co by było gdyby nie te które mamy na obecną chwilę.
- Nie potrzeba 20 lat na budowę, nie te czasy. Wystarczy projekt, kasa, wykonawca i zbiornik powstanie w rok, dwa.
- Z ekonomicznego pktu widzenia budowa nieoplacalna? Ciekawe podejscie, zrobiles moze analize kosztowa? Co jest korzystniejsze, wykladanie pieniedzy z budzetu Panstwa na pomoc powodzianom i odbudowę zniszczonego kraju co pare lat czy budowa zbironików wraz z tamą, elektrownią wodną przy wsparciu ze srodków unijnych?
|
Acha czyli jeżli w planie zagospodarowania mamy informację o terenie zalewowym i o osuwiskach to jeśli nas stać to budujmy - twierdzisz że to jest mądre

A odchodzi się odchodzi, jeśli już buduje się małe zbiorniki kaskadowe, zapytaj Niemców czy są zadowoleni ze swojej polityki wodnej opartej na regulacjach betonowaniu i zbiornikach, (mamy zbiorniki i tak nas zalewa)
Nie potrzebujemy 20 lat

Zbiornik w Świnnej Porębie buduje się od 1986 roku i szacuje się że stan budowy to 40 % podobno cały ma kosztować 1,6 mld złotych a cała infrastruktura i koszt ogólny 13 mld zł moim zdaniem nie tędy droga jeśli chodzi o politykę wodną.
słuchaj jezeli nie będziemu budowac tam gdzie nam nie wolno gdzie się osunie lub zaleje będziemy pilnować odpowiedniego stanu infrastruktury technicznej a i sami obywatele będą pilnować tego co się wokoło dzieje to uwierz mi koszty budowy wcale nie są większe. Zwłaszcza że nie masz żadnej pewności że wybudowany zbiornik Cię ochroni i pamiętaj że za kilka lub kilkanaście lat masz problem z Tym wielkim zbiornikiem a takie problemy już niedługo się zaczną, sam znam przynajmniej dwa które powinny w niedługim czasie kwalifikować się do rozbiórki.
wolfy napisał(a):

Była zła i nie wmówisz nikomu poza wyznawcą PO, że trzeba było czekać dwa lata na poprawę ew. błędów. O czym już napisałem.
O wynurzeniach robin hooda pisać nie zamierzam, bo naprawdę nie ma o czym. Zwykła próba rozmydlenia problemu.
No, może poza fragmentem:
Bo tego autentycznie nie wiem jak skomentować. To jest jakieś oficjalne stanowisko PO, bo Komorowski też coś rzucił w ten deseń, ale jego media akurat wyśmiały?
|
Wolfy jeśli masz problem z moimi postami to ich nie czytaj, widać wyraźnie że słuszne jest tylko to co mówisz i Ci którym kibicujesz (w sensie politycznym) jeśli nie wiesz jak komentować to zdanie to ja Ci pomogę
powodzie w Polsce tylko w XX w.
1903,1906,1913,1934,1938,1939,1945,1949,1963,1956, 1960,1970,1972,1974,1980,1997,2000 a i to tylko te największe i w Małopolsce bo lokalnie jest ich znacznie więcej
tyle w temacie powodzi
ps a i dla ścisłości największe 1903, 1906, 1934, 1974, 1997 pod względem hydrologicznym i ekonomicznym