Mnie bardziej ciekawi, że Amika oferuje za Sobiecha 700-800 tys. €. Toż to królewska oferta
Ja mam nadzieję, że Ruch się nie zgodzi, bo to rozbój w biały dzień. Wiem, kopacze w polskiej lidze są przepłaceni, ich ceny absurdalne. Ale Sobiech jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. Moim zdaniem mają szansę go gdzieś upchnąć na Zachodzie za co najmniej 1 mln €. Chyba, że Amice sprzedadzą, zapewniając sobie % od następnego transferu. Ale na to Amika w przypadku Jodłowca nie chciała pójść.
PS. u Amiki teoretycznie powtarza się to, co u nas. Odchodzą najlepsi, których trudno będzie zastąpić wartościowymi grajkami. Ale oni przynajmniej próbują: Kiełb raczej nie będzie zawodnikiem na miarę Peszki, ale może im się jednak uda. U nas w takiej sytuacji za Kosowskiego sprowadzaliśmy Brasilie, Edna i inne wynalazki. Oni faktycznie chcą reinwestować środki z transferów: ciekawe jak długo.
PS2. O Mazendze nic nie wiem, bo grał incydentalnie. Co wcale go nie skreśla, bo mało kto jest w stanie wygrać rywalizację z Adriano i Vagnerem Love. Ponoć ma talent, problem w tym że talent miał też ponoć i Beto...