Wolfy
Nie nadinterpretuj, dobrze?
Bronię decyzji - nie! Napisałem, że durna.
Użyłem słowa "zaledwie" - nie!. To Twój dopisek (ciekawe na co obliczony, hę?).
Przyczyna oficjalna? Brak stosownych wyliczeń i złe przygotowanie inwestycji - co może wcale nie
jest aż takie naciągane. Przykre jedynie, że na pewno nie to było najważniejszym powodem podjęcia tej decyzji - bo moim zdaniem decyzja o skreśleniu była podejmowana raczej w kontekście politycznym.
Zwracam uwagę jedynie na to, że z notki blogera nie należy czerpać wiedzy o otaczającym świecie. Sytuacja sie i pozmieniała o czym warto by wspomnieć. Założę się, że nie wiedziałeś o tym, nie?
@Sędzia
Nie przeczę, że dwuletnie opóźnienie - jakiekolwiek opóźnienie - jest nie do przyjęcia.
Z tego co wiem te dwa lata też projekt nie leżał odłogiem (tak dla pełnej jasności) niemniej faktycznie to zdaje się PiS właśnie pchnął cała sprawę sensownie do przodu (a nie ktoś wcześniej). I na listę trafił nie w sierpniu a w październiku z tego co wiem (co być może też ma znaczenie).
EDIT: bo byc może trafił tam z tego samego powodu z jakiego został skreślony.
Co jest istotniejsze od walki politycznej - sprawa tego zbiornika jak każda trudna i istotna sprawa ciągnie się niezmiernie długo (o tym zbiorniku mówi się od 40 lat). Polska ma to do siebie, że nie ma nikogo kto byłby w stanie podjąć jakąś kontrowersyjną decyzję, a już nie daj Boże rozpocząć długotrwała inwestycję - bo jak wiadomo za rok/dwa/trzy/cztery - wybory. I kogo obwinią albo komu przypadnie splendor?
Za dużo politykowania, za mało roboty.