|
sanbender,
Wywiad z Gęsicką był w lipcu 2009. Inwestycje były wpisane na listę w sierpniu 2007. Od tego czasu minęły dwa lata i coś mogło być zrobione - a nie zostało, z powodu min. Bieńkowskiej.
Zgodnie z tym co mówi Gęsicka w tym wywiadzie, gdyby PO nie skasowała tych projektów, to w połowie 2009 roku można by było rozpocząć prace. Pewnie wszędzie by się nie udało tego zrobić, ale niech się rząd z tego tłumaczy.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa
|