Sędzio - wszystko ładnie i kolorowo.
Tylko, że niedopowiedziane.
Zbiornik wypadł "z listy" w 2008 roku, konkretnie 1 lutego co automatycznie przerwało rozpoczęte prace. Ważne jest również, że na listę trafił listy rezerwowej na kilka dni/godzin przed tym jak Bieńkowska została ministrem.
Przerwa trwała 2 lata bo teraz chyba znowu jest na tej liście.
Czyli wyszło, że durna decyzja pani minister co widać było od razu.
Niemniej - jeżeli autor bloga lub strony partyjnej zapomni dopisać co i jak, ktoś nie doczyta, nie poszuka dalej, to w pełni się zgodzi z panią Bogomilską:
Cytat:
Nie jestem specjalistką od powodzi. Wiem tylko, że stale wylewa Wisła i Wisłoka. Gdyby te projekty zostały przyjęte, powodzi na pewno nie udałoby się zapobiec, ale skutki katastrofy byłyby o wiele mniej bolesne
|
Jakże na czasie! Szkoda tylko,że zapomniała dodać - mowa o powodzi w roku 2015. Albo nawet 2020. A tak to fajnie brzmi bo akurat w czasie wywiadu była tam powódź.
Odrobinę dystansu wszystkim Paniom i Panom życzę w czytaniu wszelkiej maści blogów, czy to niebieskich czy to czerwonych.