I jeszcze jedna bardziej rozbudowana wypowiedź Filipiaka. I w tym przypadku ciężko nie przyznać mu racji w tym co mówi. Te 10 zł może być dla niego zagraniem pokerowym żeby zniwelować różnicę w ilości kibiców na Wiśle i na Cracovii. W temacie piwa - może uda się UEFA przeforsować pomysł żeby jednak można było je sprzedawać na stadionach. Jako Polacy jesteśmy bardziej papiescy niż sam Papież. Nie tylko w tym temacie ale np. w temacie posiadania narkotyków (np. w Czechach już można posiadać na własny użytek pewną ilość a u nas za gram zioła ma się na karku prokuratora).
Cytat:
Jak przyciągnąć ludzi na stadion?
- Na stadionie chcemy wszystkich kibiców, a my bierzemy na siebie odpowiedzialność, by sobie z nimi poradzić. Przede wszystkim bilety będą bardzo tanie, w większości po 10 zł. Zdaję sobie sprawę, że w związku z tym na stadion wpuścimy kibiców różnej "jakości". Będzie jednak zaawansowany monitoring, który pomoże nam w radzeniu sobie z tym problemem. Drugim krokiem, a także moim osobistym celem będzie zlikwidowanie kontroli osobistej przy wejściu na stadion. Będę dążył do tego, by kibice nie byli obmacywani. Żadnych kontroli, normalne wejście. To, że na bramkach trzepie się kibiców jest problemem polskich stadionów. Wpuścimy wszystkich, choć wiem, że to dla nas ryzyko. To zmiana strategii, ale teraz będziemy mieli zamknięty stadion i taki bandyta po prostu nie ucieknie. Zostanie zidentyfikowany i złapany. Zmiana polityki nie wynika z tego, że mi się coś odwidziało lub że wymiękłem. Po prostu działamy zgodnie z zasadą "niewinny".
Współczuję klubom, które będą miały stadiony na 40 tys. osób, może poza Lechem. Zapełnienie ich będzie bowiem trudne, a to wynika z prostego faktu: komuś wydaje się, że jak zrobi ofertę, to wszyscy ją kupią. Tak nie jest. Ludzie nie chodzą na mecze. Konkurentem jest telewizja. Mam znajomego kibica Cracovii, który woli usiąść w fotelu, wziąć do ręki piwo, dostać stek od żony i zaprosić znajomych. W telewizji są wszystkie mecze, do dyspozycji jest internet. Tego jeszcze nie mówiłem, ale będę bardzo mocno bronił piwa na stadionach. W Niemczech na meczach jest i ma cztery procent, a na meczach podwyższonego ryzyka zaledwie dwa. Nawet w purytańskich Stanach Zjednoczonych, gdy ktoś wypije piwo na ulicy, jest aresztowany, a można je pić na wydarzeniach sportowych. Jeżeli nie będzie piwa na stadionach, będziemy mieli duży problem z przyciągnięciem ludzi.
|