1q2 napisał(a):

ZOMO to tylko najlepszy kąsek, innych było wiele - czy usprawiedliwia?Tego nie wiem, natomiast zdecydowanie daje powód by z delikwentem się nie cackać.Jak dla mnie w sferze polityki gdzie za słowa w ryj dać nie możesz - szczególnie powinno się uważać by nie przegiąć pały w taki sposób, że potem żadne przemiany tego nie zmienią.
Każdy z tych co teraz jadą po Jarku i Pisie - był i jest w Zomo.
To że dziś swoim chamstwem szkodzą sobie - to jest zupełnie inna kwestia.
Nie rób z Pisu ofiary bo sami nigdy nie byli zbłąkanymi owieczkami wypuszczonymi na pastwę wilków.
|
Tak jak napisałem wcześniej, choć jak widać nie wyłapałeś ironii - nikt tego nie kupi, chyba że sam będzie tego pragnął. Ten Twój wywód to bełkot: próbujesz usprawiedliwiać degenerowanie debaty publicznej - no właśnie, czym? Tym jednym zdaniem o ZOMO? Może dodasz jeszcze "Spieprzaj dziadu", to już będą solidne podstawy do obrony pozycji, jakie zajęła PO.

Powtórzę jeszcze raz - nikt rozsądny tego nie kupi. Tych bredni o "grzechu pierworodnym PiS-u", który gładzi grzechy PO. Tu nawet nie ma następstwa czasowego, bo jazda zaczęła się jeszcze przed rządem z przystawkami, a była nią konferencja HG-W w hospicjum.
To jest ten wzorzec myślenia pro-europejczyka, człowieka nowoczesnego? Bardzo starotestamentowy, rzekłbym.
Sami sobie winni - jasne. Ale rozumiem, że lepiej się z takim wyjaśnieniem czujesz.
Są wyborcy PO, którzy przyjmują to o wiele gorzej. Nawet Magdalena Środa "strasznych gierontów" skrytykowała.
Zdrowo się ubawiłem

Wróciliśmy do starego dobrego modelu, gdy na każde świństwo PO odpowiadało się: "a PiS to faszyści!".
Mozę jestem naiwny, ale liczę, że społeczeństwo przestało to kupować. Liczę na terapię szokową zaaplikowaną wprost w hipokryzję PO i jego zwolenników. To byłby naprawdę dobry początek, a potem - kto wie? Być może dyskusja o programach politycznych, takich realnych, traktowanych poważnie?
Tylko się ze mnie nie śmiejcie, ja tak serio
