snyrting napisał(a):

Z Micanskiego na pewno nic nie będzie. To był jego najlepszy sezon i obawiam się, że już do takiej formy jak teraz nigdy nie wróci (vide casus Zieńczuka).
Co do Sobiecha, to myślę, że jeżeli mu nie odbije sodówka, to może byc z niego w przyszlosci dobry zawodnik.
|
Szarny napisał(a):

Lewandowskiego w Zniczu nie widziałem.
Ale np. Sobiecha w kilkunastu spotkaniach w tym sezonie.
To nie ten kaliber co Lewy. Gość jest wolniejszy, słabszy fizycznie, widzi sporo na boisku, ale technicznie jest gorzej wyszkolony.
|
Techniczne wyszkolenie to Lewandowki (o dziwo) odebrał w Lechu. Micańskiego na myśli nie miałem (swoją drogą wcześn iej uważałem go za skromnego chłopaka, przed meczem z Lechem pokazał bufonadę). Sobiech może okazać się kolejnym Lewandowskim, który aż tak dobry w sumie nie był. Wszystko zależy od tego, co dalej będzie z Sobiechem. Nawet zakładając że wystąpi w Lechu - niekoniecznie jako pierwszy napastnik. Rengifo szybko dał pole Lewandowskiemu, stąd też między innymi jego fenomen.