|
Niektorym brakuje wiary we wlasne mozliwosci, poniewaz te mozliwosci sa zwyczajnie marne lub niewystarczajace. Proste jak drut. I co tu psycholog moze zdzialac ? Nauczycyc jednego z drugim grac w pilke czy jak?
Nawet farmakologiczne proby wplyniecia na zwiekszenie pewnosci u konkretnego delikwenta, nie spowoduja ze ten nagle rozwikla swoje problemy z - dajmy na to - celnoscia. Moze co najwyzej przestac unikac strzalow, ale te i tak beda przelatywac w odlegosci kilku metrow od bramki.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 17.05.2010 o godz. 19:08.
|