Nie wiem. Wiem tylko że dziennikarze przepisują jeden od drugiego, a taki Costly też już był naszym zawodnikiem. Pamiętam też, że Kałużny jednego dnia dopinał szczegóły kontraktu z Legią, a następnego przed kamerami stał z koszulką Wisły.
Dlatego radzę poczekać na podpis i do tego czasu się nie podpalać
