Zawodowy kopacz musi umieć język angielski w stopniu przyzwoitym. Kirm chyba bez problemu po angielsku się porozumiewa,więc nie widze problemów aklimatyzacyjnych. Jesli mu przeszkadza rozłąka niech zmieni zawód. Dostaje kupę kasy,nikt go pod groźbą tutaj nie ściągał, dostał oferte zgodziłsię i przyszedł. Niech gra. A pomysł z ściągniem mu kolegi,by imć zechciał grać jest niepoważny. Marcelo ma kogoś aby nie czuć sie samotnym na boisku?
Singlar? Jak ktoś umie grac to gra.
A to,ze inne kluby sciągają chordami obcokrajowców z jednego kraju o niczym nie świadczy. Ptak tak robił swego czasu.

BNiora kilku młodych,bo jeden z nich może okazać się strzałem w dziesiątke. Stać kluby na to,nas nie. Poza tym ci co są nie przydatni sprzedaje się klubom takim jak w Polsce.