Pan Jotka napisał(a):

Tu nawet nie chodzi o pracę u podstaw, a zwykłe nie zaniedbywanie WSZYSTKICH aspektów życia klubu, od regularnego, stopniowego wzmacniania drużyny, a nie oslabiania, poprzez zdrową politykę kadrową, inwestowanie w marketing, scouting (efekty - Lewandowski, Peszko, Buric, Stilić, Injac, Djurdević), aż po zapewnienie sobie i utrzymywanie jakiejkolwiek bazy treningowej, zaplecza (Wronki). I przede wszystkim, zatrudnienie ludzi, którzy próbują profesjonalnie wykonywać swoje obowiązki i mają jakąś strategię - jak wspomniany szef marketingu, fizjolodzy, którzy potrafią fizycznie przygotować zespół a nie roztrenować go, lekarze, ktorzy nie stawiają błędnych diagnoz etc.
Tam zaczęto dbać o kompleksowy rozwój klubu, czego dobre efekty wcześniej czy później musiały przyjść.
U nas nie ma takiego podejścia, nikt o nic długofalowo nie dba i nie kalkuluje. Dla RN i Cupiała liczy się tylko najbliższa perspektywa budżetowa, a dźwignią rozwoju ma być koncepcja "cięcia kosztów" gdzie się da

i bezinwestycyjna "darmowa" polityka, zamiast zajmowania się sprawami, których spełnienie jest niezbędne dla progresu klubu.
Zarządzanie i "plan działania" obowiązujący od dawna w Wiśle z czasem położyłby każdą firme, nie tylko sportową.