wolfy napisał(a):

Gdyby to było takie proste...
Tylko kto da Łobodzińskiemu taki kontrakt jak my, kiedy wiadomo, że nie zasługuje nawet na połowę tego co zarabia? Kirm i Hristov też raczej za frytki nie grają i na pampersy im starcza. Gdyby można było zwyczajnie kopnąć ich w cztery litery, to nie byłoby problemu - przychodzi nowy trener, patrzy na to, co Skorża naściągał i już następnego dnia chłopaki szukają nowego pracodawcy z kartami na ręku.
|
Proste może nie ale na pewno nie nie możliwe.Jeśli dostajemy 200tyś za gościa co kopał się po czole całe lata(Ćwielong) ,jeśli Mauro od kopa łapie angaż - pewnie za podobną kasę jak u nas to nic mnie już nie zdziwi.Za Kirma to nawet pewnie można by dostać więcej niż za Ćwielonga , kontrakt Łobo...gdyby miał jasne powiedziane że albo lekko spuści z tonu albo czekają go 2 lata w ME, to pewnie wybrał by to pierwsze.
Oczywiście to wiele nie rozwiąże bo trzeba mieć też pomysł na pozyskanie kogoś a od klubu gdzie budżet wynosi kilkadziesiąt milionów złotych a pracowników jest mniej niż w osiedlowym markecie, ciężko wymagać by kupili kogoś innego niż kolejnego Beto,Kirma,Łobo czy Hristova.
Smutne to wszystko bo tu nie chodzi o to żeby Boguś po paru szklankach whisky, zdecydował - daje melona albo dwa

, bo to najpewniej była by kasa wywalona w błoto - Tu najpierw trza zatrudnić ludzi którzy ogarną to co jest a to są pewnie mniejsze koszty niż kontrakt jednego czy 2 kopaczy.