Niby mamy Vice Mistrza a przpominam sobie jak przed tym ciezkim wyjazdowym sezonem kazdy miejsce na pudle uznawał za sukces(noo,duza wiekszosc

)
Przypomncije sobie jak Amika płakała ze musi do Wronek jezdzic,jak kibcie pomagali swojemu zespolowi np w meczu z znami ,gdzie zdjasie nie wystawili młyna i nie prowadzili dopingu...
dlatego jestem dumny ze mimo tych trudow dalismy rade i mimo wszytsko zawsze pomagalismy pilkarzom.,a nie tylko wtedy jak przewaaga stopniała i byla szanse na Majstra.
Na ten sezon chcac czy nie musimy popatrzec z nieco innej perspekttywy .