Wyświetl pojedynczy post
patrzal-lca
Member
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5054
Stary 16.05.2010, 17:08
gigant napisał(a):Wyświetl post
Popisałes herezji i tyle. Zreflektowałeś sie ze palnąłes głupstwo, poszperałes w necie i juz wiesz, wiec po co w to mieszasz stosy i Giordano Bruno? Wystarczyło tylko przyznac sie do pomyłki a tak wychodzisz na pieniacza.
Zadziwię ..nie szukałem w necie, zarówno na temat odejścia Kokoszki, jak i spalenia G.Bruno.
Odejście A. Kokoszki pamiętam dość dobrze, wcale do tego potrzebny nie jest "google.pl".

Co nazywacie herezją? Według Was polityka kadrowa, jaką prowadzi Wisła Kraków jest odpowiednia? Nie kłóćmy się, nie nazywajmy pieniaczami ..tylko prowadźmy merytoryczną dyskusję - od tego jest forum.
Zastanówcie się, czy Kokoszka miał takie prawo - miał - gdyby było inaczej UEFA nie dałaby mu zgody na grę w Empoli.
Kolejne pytanie - czy Wisła oraz sztab trenerski w pełni wykorzystał potencjał zawodnika? Uważacie, że zawodnik odchodzi z klubu ..bo ma taki kaprys? Skoro chciał odejść - miał powody. Nie dostawał zbyt wielu szans, ludzie zrozumcie to w końcu! Jestem w stanie zrozumieć bardzo negatywny stosunek do E.Dolhy, który grając pierwsze skrzypce, odszedł do Lecha, ale co takiego zrobił Kokoszka? Grał? Tak, był zmiennikiem. Tylko zmiennikiem. Młody chłopak miał ambicję, czuł, że może grać 90 minut w każdej kolejce. Gdy pojawiła się szansa na regularną grę - po prostu odszedł - wykorzystał prawo jakie mu przysługiwało. A to, że klub nie chciał go puścić ..to nie jest jego wina. Gdyby klub zagwarantował mu odpowiednie warunki, szansę gry - nie próbowałby za wszelką cenę odejść. Nie byłoby całej afery.

Rozumiem, że dla wielu z Was ..zarówno Frankowski, jak i Kokoszka to postacie zupełnie stracone. "Sprzedały się" prawda? A może po prostu każdy z nich chciał rozwijać się, dążyć do profesjonalizmu, którego w polskich klubach brakuje - nie oszukujmy się.

Chodzi mi nie tyle o wyzywanie się z forumowiczami, co na dyskusji na temat sposobu prowadzenia klubu. Skoro jest tak dobrze, zastanówmy się, dlaczego jest tak źle. Za parę miesięcy wracamy na R22, nowy stadion, nowe nadzieje. Ale jeśli wciąż będziemy popełniać te same blędy, i nie będziemy wyciągać żadnej nauki ..to polegniemy, będziemy cofać się coraz bardziej. Nigdy nie dogonimy Europy. Powtarzam raz jeszcze - zależy mi na dyskusji, nie na wyzwiskach i złośliwości.
Ostatnio edytowane przez patrzal-lca : 16.05.2010 o godz. 17:11.
Odpowiedz cytując