Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6933
Stary 16.05.2010, 16:35
Oglądałem dzisiaj przedstawienie pt. "Komitet POparcia dla Bronka Komorowskiego" i powiem (z pewnością dla części nieobiektywnie), że jego przebieg mocno mnie zniesmaczył.

Otóż szanowny leciwy autorytet (któremu nomen omen nikt dowodu odbierać nie chce), raczył wytykać Kaczyńskiemu brak małżonki i dzieci co stawiał jako Jego wadę tak, jakby to, iż całość swojego czasu może poświęcić pracy dla Kraju rzeczywiście mogło być jakąś ujmą. Nie wspominając już o tym, że przecież PO określa się jako partia tolerancyjna w przeciwieństwie do tego "oszołomskiego PiSu". To jak to w końcu jest, tolerancja wybiórcza Dla homoseksualistów tolerancja jest (ba domaganie się równości), natomiast dla heteryków, którzy nie odnaleźli swojej drugiej połówki, już nie
Pomijam już drugą kwestię, którą "pan profesor" poruszał kiedyś czyli tzw. "nekrofilię", którą wg. "profesora wszech nauk" jest powoływanie się przez kandydata PiS na spuściznę swojego tragicznie zmarłego Brata. Jakoś dziwnie wybiórczo traktuje tę stworzoną naprędce (by nie powiedzieć, że na reumatyzmem przeżartym kolanie) "definicję" nie spotrzegając już owej "nekrofili" w doszukiwaniu się przez popieranego przez siebie kandydata dalekiego pokrewieństwa z przywódcą Powstania Warszawskiego.

Kolejny szanowny członek komitetu reżyser, laureat oskara "za całokształ" twierdzi, że jesteśmy w trakcie "wojny domowej". Wielce zbulwersowany faktem, iż lekarz rodzinny odmówił mu swoich usług doradzając, aby wybrał sobie innego. Ciekaw jestem gdzie był ów zbulwersowany obecnie reżyser kiedy w styczniu tego roku z kwitkiem ze szpitali publicznych odchodzili śmiertelnie chorzy na chorobę nowotworową Czy wówczas nie dostrzegał symptomów "wojny domowej"
Ale nie, o ile sobie dobrze przypominam, wówczas Pan reżyser tworzył inny komitet, wsparcia dla zatrzymanego w Szwajcarii innego sławnego reżysera, oskarżanego o gwałt na nieletniej. Jakoś wówczas sobie nie przypominam także "pana profesora" piejącego o pedofili. Nie, wówczas to sławne aktorki i reżyserzy mówili o "13-letnich *****ach samych się podsuwająch na kolana starszych panów, ubierających się wyzywająco" itp.

Aby podsumować to co dzisiaj oglądałem przychodzi mi na myśl znany wszystkim cytat

"[...]Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi,
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi"
Jak widać fragment z Dziadów Mickiewicza, opisujący "salon warszawski" jest jak najbardziej żywy i aktualny.