Takie spalone puszczają w co drugiej kolejce, a kiks Przyrowskiego to zasługa murawy i fuks. To tak jak z golem Jopa gdzie wiadomo, że chłopak nie sprzedał meczu tylko miał pecha. Czym innym jest błąd lub szczęście, a czym innym przekręt.
Zobacz sobie to:
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91849,7856816,Sedzia_przerywa_grozna_akcje_Ruch u.html
Jeśli to nie jest sędziowski wałek to co musi gwizdnąć sędzia żebyś przyznał, że przekręcił mecz?
Niezła była też żółta kartka dla Niedzielana za to, że dostał łokciem w twarz i mu się to nie podobało. Oczywiście kartka wykluczała go z meczu z Lechem gdzie też gwizdano przeciw Ruchowi.
Za dużo ewidentnych i jednostronnych błędów żeby wierzyć w przypadek.