Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74
Stary 16.05.2010, 14:50
Przed sezonem drugie miejsce wydawałoby się niezłym osiągnięciem. Po remisie z Cracovią jest szokiem. Wszystkie piania na cześć kuchenek czy samobiczowanie się nie zmienią faktu, że niewłaściwy kąt odbicia piłki od głowy Jopa zmienił wydawało się pewne już mistrzostwo w smętną porażkę, po której możemy się nie podnieść.

Nie wiem jak wygląda budżet klubu ale dzięki porażce z Levadią nie mieliśmy szansy zarobić pieniędzy, które pozwoliłyby nam kupić paru niezłych piłkarzy i dominować w lidze. Narzekamy - słusznie często - na poziom naszej ligi ale okazuje się, że snajper z Bułgarii nie nadąża za akcją, że gwiazda ze Słowenii wchodzi dzięki uprzejmości trenera z ławki i gra ogony bo na więcej nie zasługuje. Więc może ta liga nie jest aż tak zła? Albo - co na jedno wychodzi - są jeszcze gorsze!

Wracając do Wisły- niesamowity w tym roku był spadek jakości gry. Najlepsze mecze jesienią to wyjazd z Lubinem i przegrany mecz z Amicą która zmieniła nazwę na Lech. Początek wiosny to tragedia! Tak wolnych, człapiących nie mających startu do piłki zawodników Wisły sobie nie przypominam. I styl gry ze słynną dzidą jako jedynym wyspecjalizowanym elementem taktyki zaczepnej!

Zmiana trenera (no szok oczywisty!) zmieniła nieco tę jakość gry. Powoli, bardzo niechętnie piłkarze zaczęli grać podaniami krótkimi, czasami nawet wychodzić na pozycje. Ale dwóch rzeczy nie dało się (nie umiało się?) poprawić: skuteczność wołała o pomstę do nieba, a zapas sił do biegania (ochoty?) nie starczał na więcej niż jeden mecz w tygodniu.

Nie wiem czy z tymi piłkarzami mamy jakiekolwiek szanse w pucharach. By mieć jakiekolwiek sukcesy trzeba mieć piłkarzy strzelających bramki - skutecznych. Lech miał Lewandowskiego. My niedoleczonego zmanierowanego Brożka, który i tak strzelał najwięcej.

Sytuacje za Kasperczaka zaczęliśmy stwarzać ale ktoś je musi wykorzystywać! Bez tego grożą nam mecze takie jak z Odrą - zamiast 5:0 mieliśmy 1:1 albo takie jak z Levadią.

Co dalej? B. Basałaj rozpoczynając 1 czerwca pracę będzie miał sporo do zrobienia. W tym sezonie zaniedbań jest tak wiele, że pracy będzie miał mnóstwo.

Stworzyć trzeba struktury, dzięki którym klub będzie mógł powalczyć w pucharach i zarabiać pieniądze niezbędne do rozwoju. Bo przecież Wiła powinna nadal grać o wysokie cele.
Odpowiedz cytując