MatMario napisał(a):

|
Niech się drze, napierdala ich nawet z otwartej jak się należy, ale niech się zastanowi po własnej s*******onej sytuacji bo tak to na szacunek nie zapracuje. Ma chłopak problemy z tym i to spory. Że jest wyrazisty to jego plus ale niech czasem przychamuje bo to też dobrze nie robi. W nim można widzieć lidera i kimś takim powinnien być, ale bez lekkiego ogarnięcia się wychodzi to koślawie.
|
Ma jeszcze czas, żeby zostać liderem z prawdziwego zdarzenia. To przyjdzie z wiekiem i doświadczeniem.
Ogólnie problem jest wydumany, bo gdyby faktycznie istniał to by go rozwiązano w szatni i nawet byście o tym nie wiedzieli.
Niestety, niektórzy znają piłkę tylko z Playstation i nie rozumieją, że emocje na boisku niekoniecznie przenoszą się poza nie, inaczej w drodze do szatni byłaby często krwawa łaźnia po co bardziej emocjonujących meczach.
Nasze rzeczywiste problemy nie mają nic wspólnego z biednymi piłkarzami zastraszanymi przez Patryka Małeckiego.
Zabawne, jakie ten zawodnik wzbudza u niektórych emocje. Dowalaliście się do niego o wszystko - że jest katolikiem, że ma tatuaż, że niekulturalny, że... Zamiast się cieszyć, że jest chociaż jeden piłkarz co potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden, jeden piłkarz z charakterem w drużynie, to Ci znaleźli sobie temat.