wolfy napisał(a):

Podałem Ci przykład do czego prowadzi towarzystwo wzajemnej adoracji i udawanie, że wszyscy są w porządku, tylko piłki za ciężkie, kibice za głośni a trawa za wysoka.
Mam problem z takimi postami doszukującymi się nie wiadomo czego w zwyczajnych boiskowych reakcjach. Futbol to nie gra dżentelmenów, futbol to agresja, siła, charakter.
Tak, niech Małecki położy lagę na wszystkim jak reszta piłkarzyków, niech się nie przejmuje zwalonymi sytuacjami, w końcu to tylko futbol. Zróbmy z niego kolejną boiskową ofiarę losu, żeby swoich zachowaniem nie obrażał co wrażliwszych widzów.
Chyba tylko u nas można być słabym psychicznie zawodowym piłkarzem...
|
Niech się drze, napierdala ich nawet z otwartej jak się należy, ale niech się zastanowi po własnej s*******onej sytuacji bo tak to na szacunek nie zapracuje. Ma chłopak problemy z tym i to spory. Że jest wyrazisty to jego plus ale niech czasem przychamuje bo to też dobrze nie robi. W nim można widzieć lidera i kimś takim powinnien być, ale bez lekkiego ogarnięcia się wychodzi to koślawie.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.