JEDREK76 napisał(a):

Wolfy, o ile w większości zgadzam się z przedstawioną przez Ciebie oceną sytuacji polityków pokroju Marka Jurka, o tyle dość ostre sformułowania pod Jego adresem trochę mnie rażą. Jest On niestety takim Don Kichotem politycznym, gościem z zasadami dla którego w realiach jakimi obecna polityka się rządzi nie ma miejsca (przynajmniej nie w wersji osobnego tworu politycznego). Dał się ponieść emocjom po prowokacji sprokurowanej przez Giertycha i trzymając się swoich zasad opuścił PiS wbrew politycznej logice zgodził się na zniweczenie swoich celów politycznych. Sądzę, że mimo wszystko tacy właśnie politycy są w PiSie bardzo potrzebni i mam nadzieję, że w końcu pójdzie po rozum do głowy i w jakiś sposób dojdzie do porozumienia z Kaczyńskim. Czy to dogadanie się będzie polegać na zawarciu "koalicji wyborczej" (w wyborach parlamentarnych i samorządowych, piszę w cudzysłowie bowiem z racji na marginalność tej partii sądzę, że mogłoby to się ograniczać jedynie do startu jednego członka tej partii z listy PiSu), czy też na powrocie do PiS to już mniejsza z tym.
Najwyższy czas aby brać naukę z historii i z podziału prawicy w latach 90-tych z czego korzystała postkomuna.
|
A ja uważam, że Jurek jest politykiem marnym i zostawienie go w jakimkolwiek większym ugrupowaniu jest strzelaniem do własnej bramki. Nie obchodzi mnie jakim jest człowiekiem, polityka to gra zespołowa, a ludzie o przerośniętym ego zwyczajnie nie są w stanie funkcjonować na tym poziomie.
Marek Jurek wraz ze swoimi giermkami w dowolnym ugrupowaniu to tykająca bomba zegarowa i nie znasz dnia ani godziny, kiedy jego prawość nakaże mu wyskoczyć z szeregów partyjnych jak diabeł z pudełka.
Polityka polega na kalkulacji, polega na kompromisach - to nie jest tak, że wszyscy w PiS-ie, PO czy SLD reprezentują jeden, zunifikowany światopogląd. Jeżeli ktoś nie potrafi tego zaakceptować, to niech lepiej zajmie się czymś innym.
Przy czym - nie widzę żadnego problemu w tym, że Marek Jurek kandyduje. Ma do tego pełne prawo. Nie chciałbym go jednak znowu oglądać w PiS-ie, ani w żadnej innej prawicowej formacji która mogłaby go zastąpić. Jego miejsce jest na kanapie.