|
Wolfy, o ile w większości zgadzam się z przedstawioną przez Ciebie oceną sytuacji polityków pokroju Marka Jurka, o tyle dość ostre sformułowania pod Jego adresem trochę mnie rażą. Jest On niestety takim Don Kichotem politycznym, gościem z zasadami dla którego w realiach jakimi obecna polityka się rządzi nie ma miejsca (przynajmniej nie w wersji osobnego tworu politycznego). Dał się ponieść emocjom po prowokacji sprokurowanej przez Giertycha i trzymając się swoich zasad opuścił PiS wbrew politycznej logice zgodził się na zniweczenie swoich celów politycznych. Sądzę, że mimo wszystko tacy właśnie politycy są w PiSie bardzo potrzebni i mam nadzieję, że w końcu pójdzie po rozum do głowy i w jakiś sposób dojdzie do porozumienia z Kaczyńskim. Czy to dogadanie się będzie polegać na zawarciu "koalicji wyborczej" (w wyborach parlamentarnych i samorządowych, piszę w cudzysłowie bowiem z racji na marginalność tej partii sądzę, że mogłoby to się ograniczać jedynie do startu jednego członka tej partii z listy PiSu), czy też na powrocie do PiS to już mniejsza z tym.
Najwyższy czas aby brać naukę z historii i z podziału prawicy w latach 90-tych z czego korzystała postkomuna.
|