Bezpośrednie przyczyny: oczywiście wyniki i sytuacja w tabeli.
Przegraliśmy aż 6 meczów, między innymi z parchami, Legią, Lechem, Koroną, Arką. Do tego niepotrzebne remisy.
Pośrednie:
Brak transferów,
Brak szczęścia,
Nieprzychylność sędziów ( można mówić negatywnie o redaktorach weszlo.com, jednak Ci idealnie ukazali ile i jak na przestrzeni sezonu sędziowie pomagali kuchenkom, a jak gwizdali na naszą niekorzyść.
Źle przepracowany okres przygotowawczy, (na to składały się również kontuzje i przemęczenia na początek wiosny, gdzie Wisła nie miała połowy składu).
Brak formy naszych strzelców,
Brak klasowych rozgrywających ( bolączka od momentu odejścia Szymka do Trabzonu),
Granie wszystkich meczów na wyjeździe, podczas gdy majster grał podwójnie u siebie (najpierw Wronki, następnie Poznań),
I wymieniać można by tak bez końca. Na przestrzeni ostatnich 12 lat zawsze byliśmy w czołówce. 7 razy fetowaliśmy Mistrzostwo Polski.
Patrząc przez pryzmat czasów, gdy Wisła tułała się po niższych ligach to 2gie miejsce nie jest tragiczne.
Trzeba jak najszybciej wziąć się do roboty. Zarówno Boss, piłkarze jak i pion sportowy klubu ( a raczej to co jest na jego miejscu) muszą rzetelnie przepracować okres, który jest im dany.
Na pocieszenie dodam, że to właśnie w czasach, gdy zajmowaliśmy 2gie miejsce w tabeli, przyszły sezon był dla nas udany w europejskich pucharach (Lazio, Schalke, Parma, czy też faza grupowa po dreszczowcu z Iraklisem ).
Pracy do zrobienia jest ogrom, jednak możliwości jakie czekają na Wisłę na nowym stadionie są niewymierne

.