|
Brak stadionu pewnie tez - w sumie caly sezon na wyjeżdzie.
Ale jest jeszcze jedna rzecz wkurzająca - minimalizm, zakrzewiony, tak się zastanawiam czy przez Skorżę czy jego poprzedników i utrzymany. Strzelamy 1:0 i spox, pykamy sobie i będzie dobrze, gra siada. Nie ma dobicia przeciwnika, tego co kiedyś było. Już nie żądam 4 czy 5:0 jak kiedyś ale minimum zaangażowania ... Mam nadzieję że mr Cupiał w końcu weźmie kogoś by uprzątnął tą stajnię Augiasza jaką staje się Wisła....Bo lecimy, osuwamy się.....
cięzko jest lekko żyć.........
|