prober napisał(a):

Zgadzam się. Piłkarze mieli wszystko, był fotel lidera, nowy dobry trener, jedne z najlepszych warunków finansowych w Polsce, ogólnie nikt im nie przeszkadzał. Wystarczyło dobrze grać w piłkę, z determinacją, z chęciami. I w tej sytuacji praktycznie sami oddali złoto AD 2010 Lechowi, za co teraz m.in. kibice muszą cierpieć.
Nie współczuję zawodnikom, Jop jest nieudacznikiem jako obrońca, Paweł Brożek już parę razy uderzał głową w sufit jego piłkarskich możliwości, żadne hattricki w Wa-wie tego nie zmienią. Pawełek nie jest bramkarzem na miarę najlepszego zespołu w Polsce. Łobodziński został sromotnie przepłacony i teraz są tylko próby odzyskania cczegokolwiek z tej inwestycji. Boguski jest świetnym zmiennikiem i uzupełnieniem składu, ale potrzebuje rywalizacji z kimś na swojej pozycji. I tak dalej, i tak dalej. Władze klubu dołożyły swoją cegiełkę (brak obsady bramki, nietrafione transfery i przepłacone kontrakty), Skorża się wypalił i nie miał odwagi zrezygnować, Kasperczak zrobił dużo, ale cudotwórcą nie jest.
Jakieś tam podstawy na budowę bardzo dobrej drużyny są, ale bez większych zmian Wisła będzie dostarczać w przyszłości nie mniej frustracji niż w ostatnim czasie.
|
Lecz to nie oznacza, że nie piłkarze są winni tylko ci, którzy takich piłkarzy zakontraktowali? I nie potrafili ściągnąć lepszych?
Równą winę za brak mistrzostwa ponoszą piłkarze i nasi pseudo-działacze. Taka jest prawda!