|
Kiedyś gazety pisały, że Pyjas po pijaku spadł ze schodów w kamienicy przy ul. Szewskiej. Niektórzy nie wierzyli, a inni owszem bo w gazecie było napisane.
Jedni wierzyli, że samolot 4 razy podchodził do lądowania, piloci nie rozumieli po rosyjsku, że głos w kokpicie to był głos ..... Nie zdziwiło ich nawet, że system nawigacyjny 3 dni wcześniej był na lotnisku gdy lądował tam Tusk, a gdy prezydent już go nie było. Że ruscy po katastrofie nagle zaczęli wkręcać żarówki oświetlenia pasu, że szczątki ludzkie i inne przedmioty (w tym części samolotu) walają się do dzisiaj na pobojowisku chociaż Kopacz publicznie opowiadała w mediach, ze ziemia jest przesiana metr po metrze na całym obszarze i każda śrubka zebrana.
I kto został zrobiony w durnia ? I kto dalej wierzy ?
|