Zaprawdę powiadam wam a imię jego 22, on oto zejdzie na znienawidzoną przez siebie ziemię i ukaże złych ludzi którzy nie docenili jego talentu, strzelając bramkę i pozbawiając ich szans na dotknięcie świetej rzeczy należącej od lat do prawowitego władcy z Krakowa.
Wierny lud krakowskiej ziemi, załamany po ostatniej klęsce nagrodzony zostanie w najmniej spodziewanym momencie.


ach te scenariusze, nawet prorocy się pojawili, sami optymiści widać nie jest jeszcze tak źle z ludem właściwej strony Krakowa.
Wszystko jutro się wyjaśni, oczywiście że będę się cieszył po zdobyciu Mistrza Polski, ale wolę do tego podejść na zasadzie miłej niespodzianki niż wielkich nadziei.
Serce każe wierzyć ale rozum swoje wie... Zobaczymy.