palladynTS napisał(a):

My przegraliśmy ten sezon meczami z leszczami(Arka,rabini,Korona).Inaczej.Wystarczyło wygrać jeden z nich i byłoby "po ptokach".Także jesteśmy sami sobie winni,bo przy odrobinie profesjonalnego podejścia do zawodów co poniektórych piłkarzy,jutrzejsza kolejka byłaby zakończeniem tego marnego ale jednak szczęśliwego dla nas sezonu.
|
Pozwolę się w jakiś sposób odnieść do tego co napisałeś, po części zgadzam się z tym, ale w moim odczuciu sezon przegraliśmy za nim on się zaczął, ponieważ już wtedy było wiadome że 30 spotkań to wyjazdy, wydaje mi się że mało kto wtedy sądził, że będziemy w takim sezonie bić się o mistrza Polski, większość myślała że ten sezon posłuży wprowadzeniu młodzieży, zgraniu z zespołem ( Kirma, Garguły) , skupieniu się na Pucharze Polski i tam wywalczeniu przepustki na Europejskie boiska, stało się inaczej, Kirm nie zgrał się wystarczającą, Garguła leczył kontuzję, odpadliśmy z z PP, zmieniliśmy trnera, gralismy w kratkę, tragiczne mecze przeplataliśmy z wymęczonym, fartownym 1-0.
Liga okazała się tak dramatycznie słaba, że drużyna która grała jakby nie patrzeć na wyjeździe zajmowała 1 miejsce bardzo długo, co sprawiło, że wszyscy ( może większość) uwierzyła w Mistrzostwo, nadszedł jednak okres gdzie zaprzepaścilismy szansę, a wyjazdowe mecze odbiły się na czkawką.
2 miejsce jest też sukcesem, zagramy w el. LE, wiadomo sezon się nie skończył jeszcze, amikowcy są już w swoim przekonaniu mistrzami, piją szampana od wtorku. Serca każe wierzyć w końcowy sukces, ale rozum mówi co innego.
Za dużo w tym roku przeżyłem rozczarowań rozpoczynając od Levadii kończąc na wtorku, aby przed jutrzejszym meczem być hurraoptymistą, nie pompuje balona zwycięstwa bo znów może pęknąć, a po cichy liczę na niespodziankę.