Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#755
Stary 13.05.2010, 18:56
Drodzy Kibice Amici, czy jak tam wolicie, Lecha.

Powiem Wam, jaka jest różnica między nami. Taka, że my mamy świadomość naszej historii, a zwłaszcza niechlubnego jej okresu. Nie odcięliśmy się od tego, bo to by znaczyło, że odcinamy się od naszych barw i naszego ukochanego klubu. A tego nie zrobimy nigdy. Wzięliśmy problem na klatę i nauczyliśmy się z tym żyć. I nie próbujemy na białe mówić czarne.

U Was jest odwrotnie. Odwróciliście się od Lecha, który miał ogromne problemy. Próbujecie wciskać nam (i całej Polsce), że obecna drużyna z poprzednią od strony formalno-prawnej nie ma nic wspólnego. Ale z drugiej strony piszecie, że to ten sam klub od 1922 roku. Sami się motacie w tym wszystkim, nie macie odwagi cywilnej walnąć się w pierś i powiedzieć: nie, to nie jest ten Lech. Albo powiedzieć: to ten sam Lech co dawniej, a my musimy nauczyć się żyć z korupcyjną przeszłością. Tak jak my nauczyliśmy się żyć z milicyjną.
Gdybyście mieli na tyle odwagi cywilnej, z pewnością szacunek dla Was by w Polsce był większy.

A tak szanują Was co najwyżej kibice Craxy, która równie nie ma odwagi się przyznać do swojego cyrankiewiczowskiego okresu. Ale nas nazywać milicyjnym klubem już mogą. Ot, taki swoisty relatywizm w pojmowaniu rzeczywistości. Syndrom Kalego.

P.S. Każdemu głąbowi, który pisze, że Wisła ma "milicyjne korzenie" radzę sięgnąć do słownika języka polskiego i sprawdzić znaczenie słowa "korzenie".
Ostatnio edytowane przez willow : 13.05.2010 o godz. 18:58.
Odpowiedz cytując