Wyświetl pojedynczy post
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22668
Stary 13.05.2010, 17:55
Markus napisał(a):Wyświetl post
Od "towaru" z polskiej ligi najlepiej trzymać się z daleka. Drogi, przepłacony, o niskich umiejętnościach, marnej wydolności i nieprofesjonalnej mentalności. Leniwy, niecharakterny, unikający pracy nad sobą, skłonny do nawalania w ważnych momentach, ulegający presji. Można, a nawet trzeba w ramach wyjątków szukać gdzieś w Polsce nowych Kosowskich, Blaszczykowskich, Lewandowskich czy Peszków, ale szerokie opieranie się na naszych ligowcach nie zaprowadzi Wisly nigdzie dalej niż przez te 13 ostatnich lat.

Niestety, nasza liga generalnie nie daje nikomu i nigdzie piłkarzy, którzy mogą coś zwojować w Europie i coś istotnego wygrać na międzynarodowym poziomie. Jej słabość jest przerażająca.

Przecież napisałem, że to tylko marzenia. Kapka i Rogala zapewne nadal będą Cupiałowi mącić w głowie, żerując na jego pieniądzach, marnotrawiąc je i ciągnąc Wisłę coraz bardziej w dół.
Markus ja o tym doskonale wiem. Tyle że, obecny model sprowadzania piłkarzy z zagranicy też jest pełny wad - zamiast sprowadzać piłkarzy klasowych, zamiast postawić na jakość, to idziemy w ilość - sprowadzamy dużo piłkarzy bardzo słabych lub co najwyżej przeciętnych jak na zachodnie warunki, o poziomie zbliżonym do poziomu piłkarzy z polskiej ligi. Można w tym względnie mówić o tylko 2 wyjątkach - Uche i Marcelo .

To jest bez sensu - po co nam z zagranicy ktoś o umiejętnościach piłkarzy z polskiej ligi? Skoro możemy mieć porównywalnych piłkarzy z polskiej ligi za porównywalne pieniądze, to ich bierzmy. Natomiast z zagranicy sprowadzajmy piłkarzy ale tylko i wyłącznie o 2-3 klasy lepszych niż tych co tutaj mamy w kraju, a nie przeciętniaków na porównywalnym poziomie.

Skład w 2/3 musi być oparty na Polakach, najlepszych z najlepszych (w miejsce dzisiejszych niczym nie wyróżniających się na tle polskiej ligi Kirmów i Jirsaków), oraz uzupełniony w 1/3 piłkarzami z zagranicy o naprawdę wysokiej klasie. Czyli mniej z zagranicy, ale za to znacznie lepszych niż dotychczas.

Poziom Marcelo i Uche to minimum dla piłkarza ściąganego z zagranicy, inaczej nie ma to po prostu sensu.


EDIT: Jeszcze coś dodam - oglądając mecz reprezentacji w zimie, w którym Glik grał i strzelił bramkę, byłem pod niezłym wrażeniem jego gry. Może techniką nie powalał (na tle LM) ale nieźle sie ustawiał, czytał grę, stanowił zaporę nie do przejścia, i co ważne - celnie podawał , co u nas w Wiśle w tej chwili umie mniej niż połowa piłkarzy. On dziś prezentuje poziom zbliżony do Głowackiego. I na pewno jest 2-3 klasy lepszy od Jopa. Nie zaprzeczysz temu.
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 13.05.2010 o godz. 19:40.
Odpowiedz cytując