Dzimi napisał(a):

Do wyciągnięcia z polskiej ligi są:
1) Kamil Glik - Piast spada z ligi, zainteresowanie klubów zachodnich (Fulham), kapitalna gra i bramka w reprezentacji ze 3 miesiące temu.
2) Micański - napastnik, w tym sezonie 14 goli zainteresowanie klubów zachodnich, dzisiaj wypowiada się o Lechu, widać że go nie lubi.
3) Sadlok - patrz pozycja numer 1.
4) Sobiech - Lech ostrzy na niego pazurki
5) Kiełb - komentarzu nie trzeba.
6) Onyszko - Pawełek może mu piłki podawać, stary, ale na 2 lata starczy.
|
Od "towaru" z polskiej ligi najlepiej trzymać się z daleka. Drogi, przepłacony, o niskich umiejętnościach, marnej wydolności i nieprofesjonalnej mentalności. Leniwy, niecharakterny, unikający pracy nad sobą, skłonny do nawalania w ważnych momentach, ulegający presji. Można, a nawet trzeba w ramach wyjątków szukać gdzieś w Polsce nowych Kosowskich, Blaszczykowskich, Lewandowskich czy Peszków, ale szerokie opieranie się na naszych ligowcach nie zaprowadzi Wisly nigdzie dalej niż przez te 13 ostatnich lat.
Niestety, nasza liga generalnie nie daje nikomu i nigdzie piłkarzy, którzy mogą coś zwojować w Europie i coś istotnego wygrać na międzynarodowym poziomie. Jej słabość jest przerażająca.
szczebrzeszcz napisał(a):

znowu utopijne myśli
Ci panowie porażkę zwalą na innych
|
Przecież napisałem, że to tylko marzenia. Kapka i Rogala zapewne nadal będą Cupiałowi mącić w głowie, żerując na jego pieniądzach, marnotrawiąc je i ciągnąc Wisłę coraz bardziej w dół.