morgenes napisał(a):

|
Poza tym chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz, Markusie. To nie jest tak, że Wisła przez cały czas ery Cupiała była klubem nie profesjonalnym, czy źle zarządzanym. Przez pierwszy okres czasu byliśmy stawiani za wzór funkcjonowania wszystkim innym klubom ekstraklasy.
|
To nie sposób i poziom zarządzania w innych polskich klubach decyduje o profesjonalnym zarządzaniu w Wiśle lub jego braku. A jego definicje nie układają polskie kluby i polska rzeczywistość.
Na profesjonalizm składają się standardy i warunki, które trzeba spełnić w każdym elemencie egzystencji klubu - od zawodników i ich prowadzenia się, aż po takie struktury jak marketing i szeroko rozumiane kreowanie polityki klubu.
Nie ma profesjonalnego, stabilnego i mającego dobre wyniki sportowe i finansowe klubu bez fachowców, prezesa, bazy, marketingu, trenerów itd. itp., z ciągłą prowizorką, krrótkowzrocznością, cięciami i bładzeniem po omacku.
A stawianie za wzór klubu, który nie zainwestował ok 80 mln zł w nic trwałego i nie stworzył żadnych profesjonalnych struktur (bo nie mamy i nigdy nie mieliśmy nic - ani marketingu, ani cudownej drużyny, ani fachowego prezesa, ani scoutingu, ani szkolenia, ani bazy, jedynie zmanierowaną grupkę coraz słabiej wybijających się ponad ligową przeciętność kopaczy), było zwykłym błędem. Trzeba było go poprawiać już dawno, zamiast zadowalać się mistrzostwami Polski, które zaciemniały obraz zarządzania klubem. .