Cytat:
|
To bardzo dobre określenie. Odnosi się do tych, których bardziej od klubu interesują jakieś inne rzeczy z nim związane. By nie sięgać daleko pamięcią: kibole Zagłębia pobili prezesa Śląska; kibole Śląska przeszli przez Lubin jak bydło, że niby to była jakaś forma kibicowania.
|
Zagłębie Lubin to bardzo dobrze prowadzony klub, obecnie z najwyższą frekwencją. Sam prezes po incydencie powiedział, że woli mieć po 8000 kibiców i doping niż 1000 pikników. Takich ludzi potrzeba piłce. Gdyby ludzi na świecie interesował tylko poziom lig, to by piłka była jak pozostałe dyscypliny, kończyła się na paru ligach, a nie byłoby kibiców w niemal każdym kraju świata.
Jaroo1 napisał(a):

|
a ja mysle ze to sie nazywa kibicowanie sukcesom. Lech nie ma mistrzostwa mało kto kibicuje Lechowi. Lech obejmuje lidera i nagle wszyscy krzycza "Kolejorz", nagle wszyscy kibicuja zespolowi ktory cos osiagnał. Mysle ze to taka cecha Polakow ze sami nie potrafiac czegos osiagnac w zyciu dowartosciowuja sie klubem, czyms co nie jest od nich zalezne wiec jak ten klub przegra za rok czy stoczy sie na dno to juz nie beda krzyczec "kolejorz" tylko wyzywac pilkarzy od ciot.
|
Polska cecha? To Barcelonie nie kibicuje pół świata bo wszystko wygrywali? A drugie pół fetowało, że wreszcie odpadli (w tym ja

). Społeczne sympatie do klubów to nie kibicowanie, kibicują ci w Poznaniu i w wielkopolsce, którzy chodzą na mecze. Przecież w Pozaniu zawsze wszyscy byli za Lechem, bo za kim innym? Niedawno Wiśle podobno kibicowało 37% Polaków i była 16 najpopularniejszym klubem w Europie! Tylko co takie sondaże mają do kibicowania? To, że się ludzie jarają Lechem to nie znaczy, że zaraz wszyscy są kibicami. Lechomania się dopiero zacznie jak wejdą do LM. Kiedyś był wielki podział na Widzew i Legie, normalna kolej rzeczy. Marketing mają bardzo dobry, są przeciwnym biegunem Legii Warszawa, dlatego sympatia dla klubu prokibicowskiego, który broni kibiców i to zrywając z pewnymi mediami współprace, który będzie miał największy stadion, frekwencję - będzie rosła. Życzę wszystkim klubom w Polsce takiej polityki zarządu. Na drugiej osi będzie ITI Warszawa, symbol komuny i okupacji.
Ciężko opisywać końcówkę meczu, patrze na powtórki tego samobója to poprostu niemoge, jak on to zrobił... Wisła zalicza za dużo wtop, potrzebne są zmiany.