Wyświetl pojedynczy post
onn
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#725
Stary 13.05.2010, 13:43
Tak sobie czytam to forum z lekkim uśmiechem politowania.
Nie chcę tu już mówić o historii i meczach wypatrzonych na waszą korzyść i nie mam tu na myśli tylko Piasta i kończącego się sezonu.
Taka jest piłka i trzeba umieć podnieść głowę i iść dalej. Jak widzę nie wszyscy potrafią.
Mistrzostwa nie przegraliście przez sędziego i 29 kolejkę a tak jak my rok temu słabymi występami z przeciętnymi zespołami!! W naturze natomiast nic nie ginie i wszystko wychodzi na ZERO!
Poza głupimi bramkami samobójczymi bo 2:1 na waszą korzyść w tym sezonie (Jopa naprawdę stadiony świata).

morgenes napisał(a):Wyświetl post

A teraz pytanie do odwiedzających nas kibiców Lecha:

Panowie, wytłumaczcie mi proszę, jak to na prawdę jest: Jak się Wam zarzuca, że obecny Lech to tak na prawdę Amica, a nie stary dobry Lech, to się burzycie, że to bzdura, że ciągłość klubu jest zachowana itp itd.

Natomiast jak się Wam mówi, żebyście oddali pieniądze wierzycielom, to twierdzicie, że nowy Lech nie odpowiada za grzechy starego, bo to nie ten sam klub itp itd....

Weźcie się w końcu określcie, bo na prawdę przykro słuchać i czytać, jak się zwijacie w swoich tłumaczeniach niczym piskorz... Jak jesteście starym Lechem, to ponieście konsekwencję swojej polityki finansowej, łącznie z korupcyjnymi zarzutami. A jak nie jesteście Lechem, to o co się wściekacie, jak się na Was mówi Amica?
A tu poczułem się trochę wezwany do tablicy i tylko dla tego zdecydowałem się odezwać.
Podkreślam na wstępie, że mówię w swoim imieniu.
W dzisiejszych czasach piłka to czysty biznes. Kluby jak by nie patrzeć są sprzedawane i zmieniają właścicieli.
Jak pan Cupiał kupował (jak ktoś woli - wchodził) w Wisłę i rozpoczynały się wasze dobre czasy ktokolwiek mówił na was Telefonika Kraków
Czy po zakupie Legii przez ITI i buńczucznych śpiewkach o budowaniu polskiej potęgi ktoś nazywał Ich ITI Warszawa

W naszym przypadku jest tylko jedna różnica. Nowy właściciel posiadał wcześniej inny klub piłkarski.
Jako właściciel nowego zabrał ze Sobą swoje zabawki (Kikuty, Pitre, Dembińskie i inne Wojtkowiaki) i przyjechał do Poznania.
Licencja Lecha była zagrożona. Fakt! Ale kto w tych czasach nie miał nic za uszami
(Błagam tylko mnie nie rozśmieszajcie, że Wy i Legia )
Tak więc posiadając 2 licencje wybrał opcję bezpieczniejszą.


@ - morgenes. ja również mogę Cię poprosić byś udowodnił mi, że Lech któremu kibicuję od 15 lat nie jest moim Lechem! A jak by to nie wystarczyło powiem tylko jedno. LECH JEST TAM GDZIE JEGO WIARA!
Odpowiedz cytując