|
Jak z naszych wyjdzie mentalność zwycięzców, to jeszcze zakończymy sezon efektowną wtopą z Odrą. Jest szansa, że Onyszko sam sobie gola nie strzeli, jak co niektórzy reprezentanci Polski. Jak już wielu napisało, katastrofa z Cracovią, to w jakiś sposób spięcie klamrą całego niezwykle udanego sezonu:/ Nie mam nic personalnie do Jopa, tym niemniej stracić mistrzostwo, strzelając sobie gola samobójczego w 90 min. to po prostu jest śmieszne. Z Odrą będzie jak w pozostałych meczach, dużo machania rękami, pyskówek. Wszyscy się podniecili meczem z Legią - słabą jak nigdy w ostatnich latach. Mnie jakoś wartość Wisły na dzień dzisiejszy obrazują mecze z Levadią, Arką, Cracovią, Lechem... I jedno 3:0 z Legią nie może przyćmić obrazu. A zresztą, Mistrzostwo ok, tylko co dalej ? Wtedy wszyscy uwierzyliby na kolejny sezon, że Pawełek to super bramkarz, obrońcy są nie do zatrzymania, Boguski to maszyna do strzelania bramek, a Małecki mistrz dośrodkowań. Tak, może ktoś przejrzy wreszcie na oczy, bo jak na razie ten sezon ma dwa symbole - 1:1 w derbach i piłkarz z You Tube, nasz "łowca bramek" z Bułgarii - oba idealnie obrazują wyczyny Wisły i te sportowe i te transferowe.
|